Nakursie.pl

Kalendarium

26.08.2012

PROGRAM REJSU NA SPITSBERGEN – LATO 2012

Horyzont II z grupą naukowców na pokładzie dotarł na Spitsbergen. Ważnym przystankiem na trasie była Wyspa Niedźwiedzia. Wyprawa zawiozła tam tablicę upamiętniającą 80-tą rocznicę pierwszego polskiego zimowania w Arktyce - właśnie na Wyspie Niedźwiedziej.

Plan wyprawy przedstawia się następująco:

15.08.2012 Wypłynięcie z Gdyni
22.08.2012 Zawinięcie na Wyspę Niedźwiedzią
23.08.2012 Wyjście do Hornsundu
24.08.2012 Zawinięcie na Hornsund
25.08.2012 Bellsund
26.08.2012 Wyjście do Longyearbyen
26-31.08.2012 Workshop Glacjologiczny
31.08-1.09.2012 Hornsund
02.09.2012 Wyjście do Gdyni
10.09.2012 Powrót statku Horyzont II do Gdyni
 

  • http://nakursie.pl/multimedia.html
  • http://nakursie.pl/multimedia.html
  • http://nakursie.pl/multimedia.html
  • http://nakursie.pl/multimedia.html
  • http://nakursie.pl/multimedia.html
  • http://nakursie.pl/multimedia.html
  • http://nakursie.pl/multimedia.html
  • http://nakursie.pl/multimedia.html
  • http://nakursie.pl/multimedia.html
  • http://nakursie.pl/multimedia.html
  • http://nakursie.pl/multimedia.html
  • http://nakursie.pl/multimedia.html
  • http://nakursie.pl/multimedia.html
  • http://nakursie.pl/multimedia.html
  • http://nakursie.pl/multimedia.html
31.08.2012

Północ na północy

Na spacer o północy, bez latarki? Proszę bardzo, mimo że kończy się już dzień polarny i powoli zbliża się polarna ciemność - nadal można w nocy spokojnie wyjść na przechadzkę. Przynajmniej na Hornsundzie. Księżyc nieśmiało przebija się zza pochmurnego nieba ale wystarczy tylko odwrócić głowę, by zobaczyć piękne góry i jakby zaraz miało zza nich wzejść słońce. Tutaj noc jest jasna jak szarówka jesienna w Polsce. Albo nawet jaśniejsza. Powoli zrównujemy się z półkulą południową. Aż przyjdzie moment, gdy u nas słońce zajdzie całkowicie a wtedy, na drugiej półkuli, południowej, noc odejdzie i pingwiny zobaczą wreszcie pełnię dnia. I tak mniej więcej co pół roku.

30.08.2012

Wyspa Niedźwiedzia - 80 lat po pierwszej wyprawie!

Polscy polarnicy uczcili rocznicę pierwszej polskiej wyprawy za północne koło podbiegunowe. I zrobili to efektownie. Dotarli na Wyspę Niedźwiedzią (nor. Bjornoya) na Morzu Barentsa. Tam, przez 13 miesięcy w latach 1932/1933 badania prowadzili Czesław Centkiewicz, Stanisław Siedlecki i Władysław Łysakowski.
Ekspedycja pod kierownictwem profesora Piotra Głowackiego (kierownika Zakładu Badań Polarnych Instytutu Geofizyki PAN) wylądowała na Wyspie Niedźwiedziej w pięknej, osłoniętej od potężnej fali przyboju, zatoczce. Wcześniej planowano lądowanie w pobliżu norweskiej stacji meteo, jednak tłukący o skały przybój, pieniąca się biała kipiel - ostudził nasze zapały.  Było po prostu niebezpiecznie.

30.08.2012

Bez broni ani rusz!

Sztucer, dubeltówka albo rewolwer - na Hornsundzie broń jest czymś oczywistym. Jeśli ktoś wychodzi z bazy w teren, na badania albo na spacer - obowiązkowo musi zabrać broń. Rozsądek podpowiada także, by
mieć ze sobą dobry nóż.
Po co broń na pustkowiu? Po co nóż na pustkowiu? Właśnie dlatego, że człowiek może liczyć tylko na siebie. Królem w Arktyce jest niedźwiedź polarny. I choć można chodzić kilometrami, "schodzić nogi do łokci" i go nie spotkać, broń trzeba mieć ze sobą. Wystarczy jedna pomyłka, jeden błąd - zapomniałeś sztucera, albo amunicji - cóż... spotkasz niedźwiedzia i musisz liczyć na szczęście. Broń jest tylko do ochrony osobistej!

29.08.2012

Renifery, renifery...

Pojawiły się nagle, na skale na tle nieba. Widok zapierający dech w piersiach. Wystarczył godzinny spacer w tundrze, by spotkać renifery. 

Chodzą spokojnie, skubią porosty i nie przejmują sie moim widokiem. Ale widać, że są czujne. Gdy jedzą, jeden z reniferów zawsze jest  "na straży". Rozgląda się, patrzy na mnie i wietrzy. Stoję z wiatrem, więc nie mam szans, by podejść bliżej. Ale 15, 20 metrów to chyba i tak blisko...:)
Jest kilka młodych, z małym porożem i jest też jeden dorodny byk, z pięknymi dużymi rogami. Jeden z reniferów ma zakrwawione rogi. Ale to nie od walki - po prostu ściera o skały, czy kamienie - taki meszek pokrywający rogi, stąd ta krew. Za jakiś czas rogi "zdrewnieją" i odpadną. Natura.

Więcej informacji w AKTUALNOŚCIACH »